#3 Okiem Doktora Polo

Witam wszystkich po tygodniowej przerwie!

Po zmianie czasu dni lecą wolno, chociaż w pracy jest mnóstwo roboty, pacjenci nagminnie skarżą się na problemy z sercem. Przez zwiększony stopień zanieczyszczenia spowodowany smogiem wzrasta ilość zawałów, zaburzeń rytmu i niewydolności serca. Więcej o tym poczytacie w ciekawym artykule dotyczącym konferencji poświęconej chorobom serca i zanieczyszczeniu powietrza, na której miałem przyjemność być rok temu. Link zostawiam tutaj: dbajcie o siebie!

Moje serce ma się ostatnio szczególnie dobrze. W weekend, w kawiarni niedaleko mojego mieszkania, spotkałem się z M! Kto by pomyślał, że dwójka zapracowanych ludzi pozna się dzięki aplikacji w telefonie, znajdzie czas na gorące café cortado, espresso i pogawędkę w sobotni wieczór. Myślałem, że umówimy się na ten weekend, ale M. zmieniły się plany i dzięki temu nasza randka została przyspieszona. Niebywałe. Przynajmniej nie w moim trybie pracy, kiedy po nocach poświęcam się czytaniu różnego rodzaju artykułów naukowych dotyczących medycyny. Jednak o tym innym razem. Do sedna.

M. jest czarująca! Niewysoka brunetka o ciemnobrązowych oczach i seksownym spojrzeniu. Nie chciałem jej oceniać na samym początku, ale od razu przypomniałem sobie o tym artykule. Otóż naukowcy z całego świata badają związki między kolorem oczu a naszym zdrowiem i charakterem. Ciemnookie osoby są tajemnicze i mają duży temperament. Przyznam, że obawiałem się tej tajemniczości, jednak po zamianie pierwszych kilku zdań zmieniłem nastawienie.

M. przyszła nieco spóźniona, okazało się, że miała problem z samochodem i musiała przyjechać taksówką. Urzekła mnie swoją historią z dzieciństwa. Jako mała dziewczynka, M. jeździła do babci na wieś, gdzie swojemu kuzynowi zaklejała plasteliną dziury w zębach. Śmiejąc się powiedziała, że już od dziecka ciągnęło ją do stomatologii. Obecnie studiuje na Uniwersytecie Medycznym w jednym z polskich miast, ale pasjonuje się również nauką języków obcych: zna angielski, niemiecki i hiszpański. Kiedy opowiedziałem jej o swoim pochodzeniu od razu zrobiłem dobre wrażenie. Spędziliśmy trzy godziny na rozmawianiu o studiach, związkach, wspólnych zainteresowaniach. Niestety, po 23 M. musiała wracać do domu. Zapłaciłem za kawy, zamówiłem ubera i pożegnaliśmy się.

Umówiliśmy się na kolejne spotkanie jutro wieczorem. Zostawiam Was z motywacyjnym cytatem Dalai Lamy.

Szczęście nie jest czymś, co przychodzi gotowe.
Ono pochodzi z Twoich własnych działań. 


Znalezione obrazy dla zapytania: las chicas del cable lidia"
M. jest niczym siostra bliźniaczka Blanki Suárez
[https://twitter.com/chicasdelbrasil/status/1041849020963074049]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#1 Narodziny doktora Polo

#2 Ojos que no ven, corazón que no siente

#5 Trofea